Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2017

Kolesia nie ma, Koleś czuwa

Bieszczady to jedno z najdroższych mi miejsc, choć nie znam ich szczególnie głęboko. To jedna z tych niezwyczajnych krain poza czasem i presją. Trochę przypadkowo i nieplanowanie znów się tam znalazłam. Podobno weselić się a może tylko po to, aby dokończyć książkę, którą zaczęłam tam czytać dwa długie lata temu. Koleś i Mistrz Zen towarzyszyli mi swoimi rozmowami przez parę dni zmiennej pogody w drodze, na hamaku, nad górskim jeziorem. Gdy czytałam to o te dwie wiosny młodsza większość tamtejszych myśli była dla mnie zaskakująca, świeża i odkrywcza. Dzisiaj wypowiadałam je jako moje - te o zaprzyjaźnieniu się ze sobą, akceptacji tego, co nas otacza, improwizowaniu z rzeczywistością, współczuciu sobie i innym oraz odpuszczaniu, przeczekiwaniu i cierpliwości. POKORA, to niegdyś obce słowo. Nawet nie wiem jak to się stało, że się tak zmieniłam. Podejrzewam, że to we mnie pęczniało i tworzyło się powoli i konsekwentnie. To zbiór zdarzeń, które się we mnie odbiły, ludzi, których spotkał...

Terminy

Franciszek pozostaje w sferze wyobrażeń, choć myśl o macierzyństwie staje się coraz bardziej realna. Im więcej rozmawiam z ludźmi z otoczenia, tym pewniejsza jestem swojej gotowości na tę nową rolę. Czego najbardziej chciałabym się wystrzegać to konkretnego pomysłu na to małe żyćko, nie chcę niczego mu narzucać, ani już na pewno nie karmić swoich niezaspokojonych potrzeb z dzieciństwa zapominając że to też jest istota myśląca i przeżywająca. Kiedyś miałam ogromny żal do moich rodziców o pewne zabiegi, teraz rozumiem ich bardziej. Myślałam, że żałują mi przyjemności albo nie wierzą w moje talenty, gdy nie kupili mi wymarzonych skrzypiec ani nie posłali na zajęcia muzyczne. Teraz widzę, że w domu było krucho z pieniędzmi, brakowało bezpieczeństwa dla ducha i somy, a kariera muzyka kojarzyła im się z wiecznie nieobecnym wagabundą, który jest niezaradny życiowo i w gruncie rzeczy - nieszczęśliwy. Z perspektywy dorosłego mogę zobaczyć ten cały kontekst, dla dziecka był wyraźnie zbyt złożon...