Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2019

Tylko się nie ciesz

Puk, puk. Ja dzisiaj bardziej o życiu niż o śmierci. Siedzę tu od mroku, obserwuję te subtelne zmiany za szybą - powoli jaśnieje, nastaje dzień. Pierwszy dzień nowej świadomości. Życie, zdaje się, ze mnie zakpiło. W trakcie badania, które wstępnie zakwalifikowało mnie do jakże sterylnej przygody w laboratorium stało się początkiem niemałej rewolucji. Nasze standardy kulturowe i podskórne przekazy każą mi milczeć, broń boże się nie cieszyć, jakby strata miała później mniej boleć. Ale proszę państwa, jestem chwilowo w ciąży. Chciałabym napisać "stale", jednak staram się być ostrożna jak przystało na ponurą trzydziestolatkę w tym zaściankowym kraju nad Wisłą. Dostałam jak obuchem, z oczu posypały się grochy. Wciąż to nierealne. We krwi krążą tysiące hormonów, które uparcie się mnożą. Ja najchętniej bym spała, a moja wydolność i siła podczas treningu spadły do jakiegoś niezrozumiałego poziomu, który przyprawił mnie o łzy frustracji. Przed chwilą popłakałam się, bo przeczytała...